Czwartek,

2018-04-19

(GRUPA IV)

Jesteś tu: » Strona startowa » AKADEMIA PRZEDSZKOLAKA » (GRUPA IV)

 

 

 

 

PIOSENKI I WIERSZYKI, KTÓRYCH UCZĄ SIĘ

"ŁOSIE - SUPER KTOSIE" (grupa IV)



KWIECIEŃ

 


Duszki, duszki

 

 

 

 Żyją w lesie małe duszki,

 

które czyszczą leśne dróżki.

 

Mają miotły i szufelki

 

i do pracy zapał wielki.

 

 

 

Duszki, duszki,

 

duszki leśne

 

wstają co dzień

 

bardzo wcześnie

 

i ziewając

 

raz po raz

 

zaczynają

 

sprzątać las.

 

 

 

Piorą liście, myją szyszki,

 

aż dokoła wszystko błyszczy.

 

Muchomorom piorą groszki,

 

bo te duszki to czyścioszki.

 

 

 

Duszki, duszki,

 

duszki leśne

 

wstają co dzień

 

bardzo wcześnie

 

i ziewając

 

raz po raz

 

zaczynają

 

sprzątać las.

 

 

 

Gdy ktoś czasem w lesie śmieci,

 

zaraz duszek za nim leci.

 

Zaraz siada mu na ręce,

 

grzecznie prosi: - Nie śmieć więcej!

 

 

 

Duszki, duszki,

 

duszki leśne

 

wstają co dzień

 

bardzo wcześnie

 

i ziewając

 

raz po raz

 

zaczynają

 

sprzątać las.


 


Śmigus-dyngus wodą chlapie.

 

 

 

Śmigus-dyngus wodą chlapie!

 

Wodą chlapie, wodą chlapie.

 

Uciekajmy, bo nas złapie!

 

Bo nas złapie, bo nas złapie.

 

 

 

Śmigus-dyngus wodą pryska!

 

Wodą pryska, wodą pryska.

 

Gdy jest blisko – pryska z bliska!

 

Pryska z bliska, hej.

 

 

 

Śmigus-dyngus ta, ra, ra,

 

śmigus-dyngus ta, ra, ra,

 

śmigus-dyngus ta, ra, ra,

 

śmigus mokry jest.

 

 

 

Śmigus-dyngus wodą leje!

 

Wodą leje, wodą leje.

 

My piszczymy on się śmieje!

 

On się śmieje, on się śmieje.

 

 

 

Śmigus-dyngus wodą chlapie!

 

Wodą chlapie, woda chlapie.

 

Uciekajmy, bo nas złapie!

 

Bo nas złapie, hej!

 

 

 

Śmigus-dyngus ta, ra, ra,

 

śmigus-dyngus ta, ra, ra,

 

śmigus-dyngus ta, ra, ra,

 

śmigus mokry jest.

 

 

 

Śmigus-dyngus ta, ra, ra,

 

śmigus-dyngus ta, ra, ra,

 

śmigus-dyngus ta, ra, ra,

 

śmigus mokry jest.

 

 


 

 




MARZEC


 

Daj rękę, wiosenko.

 

 

 

Ciepły szalik śpi już w szafie,
słońce zerka w okna.
Obudziły się krokusy,
bo wróciła wiosna.

 

Ref. 
Daj rękę, Wiosenko
i chodź razem z nami.
Motylek cytrynek
będzie nas prowadził.
Zaspany tatarak 
przegląda się w wodzie
i kwiaty się stroją
na grządkach w ogrodzie.

 

 

 

Wiosna w dresie kolorowym
z żabką gra w zielone.
Dziś kupiła sobie duże
lody waniliowe.

 

 

 

Ref.
Daj rękę, Wiosenko
i chodź razem z nami.
Motylek cytrynek
będzie nas prowadził.
Zaspany tatarak 
przegląda się w wodzie
i kwiaty się stroją
na grządkach w ogrodzie.






LUTY


 

W teatrze”

 

 

Teatr to jest widownia i scena, 

niby nic magicznego w tym nie ma.
Aż do chwili, gdy nagle na scenie
dziwne zacznie się dziać przedstawienie.

 


Bo w teatrze, w teatrze, w teatrze
czarodziejskie jest to, na co patrzę.
Gdy się tylko podnosi kurtyna,
to od razu czar działać zaczyna.

 

Każda bajka się staje prawdziwa.
Gaśnie światło i scena ożywa.
Wszystko może się zdarzyć na scenie,
działa czar, póki trwa przedstawienie.


Bo w teatrze, w teatrze, w teatrze
czarodziejskie jest to, na co patrzę.
Gdy się tylko podnosi kurtyna,
to od razu czar działać zaczyna.

Tutaj każdy swą rolę odgrywa.
A to wszystko się sztuką nazywa.
Gdy dorosnę, to może tu wrócę,
żeby zagrać na scenie w tej sztuce.

 

 

 

Bo w teatrze, w teatrze, w teatrze
czarodziejskie jest to, na co patrzę.
Gdy się tylko podnosi kurtyna,
to od razu czar działać zaczyna.



 

Zima hej, ha!

 

 

 

 Puk, puk, zima stuka w okno,

 

lubi takie żarty.

 

Wstawaj śpiochu, bo czekają

 

łyżwy, sanki, narty,

 

 

 

hej, ha, hejże, ha

 

łyżwy, sanki, narty x2

 

 

 

Czapkę, szalik, rękawiczki

 

wkładam więc w pośpiechu.

 

I przedzieram się przez zaspy,

 

ile wkoło śmiechu,

 

 

 

hej, ha, hi, hi, ha,

 

ile wkoło śmiechu x2

 

 

 

I już jestem na ślizgawce,

 

potem zjadę z górki.

 

A srebrzyste płatki śniegu

 

lecą na mnie z chmurki,

 

 

 

hej, ha, tralala,

 

lecą na mnie z chmurki x2

 

 


 

Cztery słonie

 

Ref:
Cztery słonie, zielone słonie,
każdy kokardkę ma na ogonie,
ten pyzaty, ten smarkaty,
kochają się jak wariaty!

Były raz sobie cztery słonie,
małe, wesołe, zielone słonie,
każdy z kokardką na ogonie,
hej, cztery słonie!

I poszły sobie w daleki świat,
w daleką drogę, wesoły świat,
hej, świeci słońce, wieje wiatr,
a one idą w świat.


Ref:

Płyną przez morza cztery słonie,
małe, wesołe, zielone słonie,
oj, gwałtu rety jeden tonie,
smarkaty tonie!

Na pomoc biegną mu wszystkie wnet,
za trąbę ciągną go i za grzbiet,
i wyciągnęły z wody go,
wiec strasznie rade są!


Ref:

Idą przez góry cztery słonie
małe, wesołe, zielone słonie
wtem jeden w przepaść straszną leci
patrzcie, ten trzeci!

Na pomoc biegną mu wszystkie wnet
za uszy ciągną go i za grzbiet
i wyciągnęły wreszcie go
wiec strasznie rade są!


Ref:

Szły przez pustynię cztery słonie, 
małe, wesołe zielone słonie,
wtem do jednego lew się skrada,
lew go napada!

Na pomoc biegną mu wszystkie trzy,
na lwa podnoszą swe ostre kły,
oj zmyka zaraz straszny lew,
a one dalej w śpiew!


Ref:

A gdy obeszły już świat cały,
to podskoczyły i się zaśmiały,
trąby podniosły swe do góry, 
i trąbią w chmury!

Hej łatwo obejść ten cały świat,
gdy obok brata wędruje brat,
cóż im uczynić może kto,
gdy zawsze razem są!



STYCZEŃ


 

Na Dzień Babci i Dzień Dziadka”

 

 

 Jaki prezent wręczyć babci? 

Co spodoba się dziadkowi?
Przecież im nie kupię kapci!
Kto najlepszą zna odpowiedź?
Syczeń śmieje się wesoło
i ozdabia ziemię szronem:
teraz błyszczą skarby wkoło
na prezenty przeznaczone.

 


Na Dzień Babci i Dzień Dziadka
życzeń moc w śniegowych płatkach.
Gra orkiestra sopelkowa,
bo dziś każdy chce świętować.
Na Dzień Babci i Dzień Dziadka
szyby stoją w białych kwiatkach.
Mróz łagodzi swe zwyczaje
i cieplejszy się wydaje.

 

Choć styczniowe podarunki
skrzą się w słońcu niczym srebro,
zrobię jeszcze dwie laurki,
to ucieszy ich na pewno.
Na świąteczny podwieczorek
przygotuję górę ciastek,
a na każdym inny wzorek,
bo pomysły będą własne.

Na Dzień Babci i Dzień Dziadka
życzeń moc w śniegowych płatkach.
Gra orkiestra sopelkowa,
bo dziś każdy chce świętować.
Na Dzień Babci i Dzień Dziadka
szyby stoją w białych kwiatkach.
Mróz łagodzi swe zwyczaje
i cieplejszy się wydaje.


 

Pada śnieżek”

 

 

 Pada śnieżek, pada śnieżek, 

już ze śniegu mam kołnierzyk,
białe uszy i policzki,
i śniegowe rękawiczki.
Pada śnieżek, pada śnieżek,
już ze śniegu mam kołnierzyk,
i guziki i rękawy
oraz lewy but i prawy.

 


Pada śnieżek jak szalony,
z lewej strony, z prawej strony,
raz za nami, raz przed nami,
zasypuje nas płatkami!

 

Pada śnieżek, pada śnieżek,
już ze śniegu mam kołnierzyk,
białe uszy i policzki,
i śniegowe rękawiczki.
Pada śnieżek, pada śnieżek
na szalika żółty brzeżek
i na czapkę moją pada,
bardzo mi to odpowiada!

Pada śnieżek…

A jak padać nie przestanie,
zobaczycie co się stanie,
będzie kino nie z tej ziemi!
Nos w marchewkę się zamieni! 

 



Tęczowy bal”

 

 

 W bucikach ze srebra, 

w bucikach ze złota,
w szumiących sukienkach
jak w lekkich obłokach
tańczymy wesoło
raz tam, a raz tu,
na balu tęczowym, na balu ze snu.

 


I wszystko wiruje i kręci się świat.
I sala balowa zakwita jak kwiat.
Rycerze, księżniczki
i śmiechy i gwar,
i tyle tańczy par.
I wszystko wiruje i kręci się świat.
I sala balowa zakwita jak kwiat.
I walczyk, walczyk, walczyk ten
przepływa jak sen.

 

Tęczowe balony
spadają na głowy,
a my się bawimy
na balu tęczowym.
Bajkowa orkiestra
do tańca nam gra,
turlają się nutki i dźwięki ze szkła.

I wszystko wiruje i kręci się świat.
I sala balowa zakwita jak kwiat.
Rycerze, księżniczki
i śmiechy i gwar,
i tyle tańczy par.
I wszystko wiruje i kręci się świat.
I sala balowa zakwita jak kwiat.
I walczyk, walczyk, walczyk ten
przepływa jak sen. 


 

 

 

 

 "Mój dziadzio"


Mój dziadzio jest dobry.
Mój dziadzio wszystko naprawia:
Gdy się zepsuje światło albo maszyna
do szycia albo dzwonek przy drzwiach.
Mój dziadzio umie zrobić latawca,
a nawet łuk i strzały.

- Patrz dziadziu, zepsuł się księżyc!
Niedawno był okrągły,
a dziś jest cały wyszczerbiony.
Napraw księżyc, dziadziu!

 

 

 

 

"Dla dziadka"

 

Dziadku, Dziadku, 
czy to ty?
Coś na twojej
głowie lśni.
To korona!
Słowo daję!
Przecież znam korony z bajek!
Czy to fotel?
Ależ skąd!
To nie fotel tylko tron!

 

I w ogóle  
i w szczególe
jesteś Dziadku 
dzisiaj królem!
Pytasz co to
za zagadka?
To po prostu
Święto Dziadka.


 

 

 

 

 

"Babciu, babciu"


Babciu, babciu,

wszystkie smutki
do kącika schowaj!
Usiądź sobie
w tym fotelu
jak wielka królowa.
Chcesz! Zrobimy ci koronę.
Będzie bardzo piękna!
Wierszyk będzie też dla ciebie,
wierszyk i piosenka.

Babciu, Babciu,
wszystkie smutki
schowaj do kieszonki!
Przynieś prędko
długą suknię,
przynieś szal z koronki.
Zatańcz Babciu
razem z nami
jak na wielkim balu!
W koronkowej,
długiej sukni,
w koronkowym szalu! 




    





GRUDZIEŃ

 

BIAŁE SANIE MIKOŁAJA

 

  1. W białych saniach, pod gwiazdami,

jedzie do nas z prezentami.


obdarować nimi pragnie


dziś każdego z nas...


Mikołaju, już czekamy


z kolędami, z pierniczkami,


więc przybywaj jak najszybciej


w ten świąteczny czas!

 

Ref.: Dzwoneczkami dzwonią dzieci:


dzyń, dzyń, dzyń, 2x


a na niebie gwiazdka świeci:


dzyń, dzyń, dzyń.

 

 

  1. Spróbuj barszczu z pierogami,

zjedz makowca razem z nami


i odpocznij sobie chwilę,


zanim ruszysz w świat.


Nie masz w saniach GPS-

u,

zawsze dotrzesz bez adresu,


podróżując tak wytrwale


od tysięcy lat!